poniedziałek, 1 czerwca 2015

Musztra everyday

Ja mam już chyba jakąś obsesję na punkcie musztry wojskowej. Dziś próbowałem zrobić sobie kanapkę zgodnie z ceremoniałem. Ćwiczyłem też wymachy parasolką - jako szablą. No i kilka razy wysłuchałem Warszawianki Karola Kurpińskiego. To jest mój styl życia, to nie jest nic dziwnego. Tak poza tym, to chyba jak każdy obywatel poniżej 18 roku życia objadłem się słodyczy. No co? Nie wolno mi? Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka wszystkim :) Bo każdy z nas jest w jakimś stopniu dzieckiem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz