niedziela, 28 czerwca 2015
Wakacje :)
Świadectwo odebrane, puchar na półce, dyplomy w teczce, kiełbaski z ogniska zjedzone - jednym słowem mówiąc - Wakacje czas zacząć. Ale nie byle jakie wakacje - najbardziej "rewolucyjne" w moim życiu. Zmieniam szkołę, rozstając się z tą, do której chodziłem przez ostatnie 11 lat. I co najdziwniejsze - jeszcze nie wiem, gdzie będę chodził. A raczej jeździł. No, ale gadanie o szkole zostawmy na później. Co zamierzam robić w Wakacje? Oczywiście uczestniczyć w uroczystościach służb mundurowych. Przed nami Święto Policji - 24 lipca, oraz Święto Wojska Polskiego, które najprawdopodobniej będzie połączone z przejęciem zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi przez prezydenta Andrzeja Dudę. Ale to tylko dwa dni... Najbardziej czekam na wyjazd do Bełżyc - odciętego od świata miasteczka w woj. lubelskim. Tam na prawdę można wypocząć... No cóż, na razie pierwsze dni spędzę na lataniu z dokumentami po szkołach. No i nie idzie tu zapomnieć o wrześniu... Ale i tak się cieszę :)
czwartek, 4 czerwca 2015
Kolejna uroczystość za nami
Wojtku :) Dziś szedłeś w procesji teoferycznej (teraz już wiecie, co to znaczy :D) jako pierwszy! W końcu mogłeś poczuć się ważny. Masz już pewne miejsce na wyjazd do Lednicy. Ćwiczyłeś krok defiladowy na pustej drodze. Spotkałeś się w cztery oczy z koleżanką. Poczułeś upał. Czy może być coś piękniejszego? :) Ale zaraz, zaraz. Dzień się jeszcze nie skończył. Czekają Cię jeszcze 4 godziny nudy (chyba). Ale i tak cenię to, co miałem okazję dziś robić. Było pięknie. W końcu ;)
wtorek, 2 czerwca 2015
Wojtku, jaki Ty głupi jesteś.
Kolejny dzień za mną. Dziś grałem w szkolnym przedstawieniu. Księdza. Ciekawe, ile razy powiedzą do mnie jutro "Szczęść Boże" na korytarzu. No ale cóż, było przyjemnie, moja rola ograniczała się do wywiadu z "Moniką Olejnik". Tak właściwie to nie była ani Monika ani Olejnik. No ale mniejsza z tym. Później "zaprosiłem na obiad" moją nową koleżankę. Wszyscy powiedzieliby "aleś Ty romantyczny". A ja jak zwykle się zastanawiam, dlaczego zrobiłem to dopiero teraz, w czerwcu, kiedy za pół miesiąca uciekam z tej szkoły. Potem przez cały dzień pisałem z drugą koleżanką. Rozumiem we wrześniu, rozumiem w marcu, ale w czerwcu?! Chyba jestem przewrażliwiony...
poniedziałek, 1 czerwca 2015
Musztra everyday
Ja mam już chyba jakąś obsesję na punkcie musztry wojskowej. Dziś próbowałem zrobić sobie kanapkę zgodnie z ceremoniałem. Ćwiczyłem też wymachy parasolką - jako szablą. No i kilka razy wysłuchałem Warszawianki Karola Kurpińskiego. To jest mój styl życia, to nie jest nic dziwnego. Tak poza tym, to chyba jak każdy obywatel poniżej 18 roku życia objadłem się słodyczy. No co? Nie wolno mi? Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka wszystkim :) Bo każdy z nas jest w jakimś stopniu dzieckiem
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)